PostHeaderIcon Czy płacenie kartą za granicą opłaca się?

Każdy lubi podróżować i, na szczęście, dziś zwiedzanie innych krajów, nawet tych odległych jest znacznie prostsze niż jeszcze kilkanaście lat temu. Jednak każda podróż wiąże się z wydatkami. Nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć, ile pieniędzy wydamy, szczególnie gdy wyjeżdżamy z dziećmi. Dlatego najlepiej część pieniędzy wziąć ze sobą w postaci gotówki a część zostawić na koncie, żeby w razie potrzeby móc z nich skorzystać. Read the rest of this entry »

PostHeaderIcon Dlaczego warto mieć konto internetowe?

Posiadanie konto w banku to dzisiaj standard. Mało kto uważa, że lepiej trzymać pieniądze w skarpecie niż na koncie. Konto bankowe jest nie tylko bezpieczniejsze, ale także praktyczniejsze a na dodatek można na tym zyskać, wkładając pieniądze na lokatę lub inwestując w fundusze. Świat jednak idzie do przodu a bankowość nie chce pozostawać w tyle, dlatego klienci mają możliwość korzystania z konta przez internet. Read the rest of this entry »

PostHeaderIcon Bezpieczne korzystanie z konta internetowego

Niektóre osoby przywykłe do tradycyjnych kont bankowych mogą mieć opory przed założeniem konta internetowego. Barierę stanowi nie tylko nieumiejętność korzystania z nowoczesnej technologii jaką jest internet, ale także obawa, że środki z konta znikną w tajemniczy sposób lub, że nieobyty jeszcze użytkownik konta wyda złe polecenie, na przykład zapłaty. Wbrew pozorom, korzystanie z kont internetowych jest bardzo bezpieczne. Wystarczy tylko przestrzegać kilku prostych zasad, które z czasem wchodzą w nawyk.

Po pierwsze: hasło i login. Przy zakładaniu konto internetowego, jednym z pierwszych kroków jest podanie indywidualnego loginu i hasła. Wymyśl takie hasło, które będzie trudne do odgadnięcia dla osób trzecich, a jednocześnie takie, które ty łatwo zapamiętasz. Im dłuższe hasło tym lepiej. Jego wartość zwiększa się także wtedy, gdy składa się z dużych i małych liter oraz cyfr. Pamiętaj, że nie możesz używać polskich znaków i niektórych znaków interpunkcyjnych. Jeżeli boisz się, że zapomnisz hasła, zapisz je na karteczce, ale pod żadnym pozorem nie wkładaj jej do portfela ani nie zostawiaj w miejscu, gdzie inni mogą je łatwo przechwycić – nie ułatwiaj zadania potencjalnemu złodziejowi.

Za każdym razem, kiedy wchodzisz na stronę banku i logujesz się na swoje konto, sprawdzaj czy połączenie jest szyfrowane. Co to znaczy? Banki bardzo dbają o bezpieczeństwo przepływy danych. Aby informacje o twoim koncie nie wyciekły do internetu lub nie zostały przechwycone prze hakerów, strony bankowe szyfrują połączenia za pomocą certyfikatu SSL. W pasku adresu pojawia się wtedy nie „http” a „https”. Ponadto w prawym dolnym rogu strony powinien pojawić się znaczek zamkniętej kłódki. Można w niego kliknąć i sprawdzić kto jest właścicielem certyfikatu – powinien nim być bank. Za każdym razem kiedy się logujesz, nie zapomnij o wylogowaniu się z konta po zakończeniu operacji. Zamknięcie strony krzyżykiem to błąd. Zawsze najpierw „wyloguj”. Dobrze jest co kilka miesięcy lub nawet tygodni zmieniać hasło.

Ignoruj podejrzane maile. Może zdarzyć się sytuacja, że dostajesz wiadomość z prośbą o podanie danych do logowania. Nigdy tego nie rób. Żaden bank nie prosi o to swoich klientów. Nawet jeżeli mail wygląda jakby pochodził z banku, to możesz mieć pewność, że jest dziełem oszusta próbującego wyczyścić twoje konto „w białych rękawiczkach”.

PostHeaderIcon Karty zbliżeniowe

Karty zbliżeniowe szturmem zdobywają polski rynek bankowy. Ich liczba urosła dwuipółkrotnie od początku roku. Polacy mają już około 4,5 miliona kart, którymi mogą zapłacić w ponad 30 tysiącach miejsc, które posiadają odpowiednie terminale. Do końca 2015 roku takich terminali ma być 200 tysięcy. Polska jest najbardziej dynamicznym rynkiem dla kart zbliżeniowych w całej Europie. Rośnie nie tylko ich ilość, ale także ilość transakcji oraz ich wartość.

Karty Visa z funkcją zbliżeniową wydaje 19 banków: Bank PKO, Bank Pocztowy, ING Bank Śląski, Podkarpacki Bank Spółdzielczy, MultiBank, mBank, Bank BPH, Bank Polskiej Spółdzielczości, Bank Ochrony Środowiska, Bank Zachodni WBK, Citi Handlowy, DnB Nord, Credit, Agricole Bank Polska, Eurobank, Inteligo, Mazowiecki Bank Regionalny, INVEST-BANK, Nordea Bank. Są to karty dla użytkowników prywatnych jak i dla firm: debetowe, kredytowe i przedpłacone. Visa nazwała tę formę płatności Visa payWave. Na polskim rynku funkcjonują także karty zbliżeniowe MasterCard (PayPass) oraz Maestro (PrePaid). We wszystkich punktach oznaczonym ich logami, można dokonywać transakcji.

Jak działa karta zbliżeniowa? Wygląda zupełnie tak jak tradycyjne karty magnetyczne, ale posiadają jednocześnie i pasek magnetyczny i mikroprocesor. Kiedy klient chce zapłacić, wystarczy że przyłoży na kilka sekund kartę do terminala i poczeka aż pojawi się sygnał dźwiękowy i zaświeci mała dioda. Nie trzeba wprowadzać kodu PIN ani podpisywać się na rachunku. Istnieje jednak pewne obostrzenie – transakcja nie może przekraczać kwoty 50 złotych. Jeżeli dla kogoś ten ustalony limit jest zbyt niski, może w placówce banku poprosić o jego zwiększenie. Można także zablokować funkcję płatności PayPass i payWava, jeżeli klient dostał od banku nową kartę (na przykład dlatego, że poprzednia karta straciła okres ważności). Każda karta zbliżeniowa posiada pasek magnetyczny, więc bez obaw możemy używać jej do płacenia w starszych terminalach przez przeciągnięcie karty i wprowadzenie PIN-u lub podpisu.

Płatność kartą jest bezpieczna. Nie należy obawiać się, że przypadkowo z konta znikną środki tylko dlatego, że przechodzimy obok terminala. Każde polecenie zapłaty musi być potwierdzone przez kasjera, a sygnał jaki wysyła karta ma zasięg najwyżej 10 centymetrów. Jedynym minusem jest sytuacja, gdy zgubimy kartę lub zostanie ona skradziona. Wtedy każdy może użyć jej do przeprowadzenia transakcji. W sytuacji utraty karty należy jak najszybciej ją zablokować – można to zgłosić w placówce banku lub przez infolinię. W celu zabezpieczenia się przed utratą pieniędzy, każdy klient może ubezpieczyć kartę, jest to koszt kilkunastu złotych miesięcznie.

PostHeaderIcon Jak wybrać konto w banku? Cz. 1

Wybór konta w banku tylko z pozoru jest prosty, zwłaszcza, że obecnie banki prowadzą dość agresywną kampanię reklamową i co chwila przekrzykują się w tym, u kogo jest lepiej. Jedne proponują konto za 0 złotych, inne kuszą wypłatami we wszystkich bankomatach na świecie, jeszcze inne proponują gadżety albo pierwsze pieniądze na koncie. W dodatku grają trochę na uczuciach klientów – Kredyt Bank reklamuje Mann, PKO BP Szymon Majewski, Polbank Justyna Kowalczyk…kogo wybrać? Sugerować się sympatią do postaci, która twierdzi, że oferta tego a tego banku jest najlepsza? Oczywiście nie! Podpowiadamy, na jakie pytania trzeba sobie odpowiedzieć, zanim zwiążemy się z którymkolwiek bankiem.

Pierwsze brzmi – do czego tak naprawdę konto będzie nam potrzebne? Jeśli jedynie do zakupów w internecie, czy też przechowywania kieszonkowego, do niczego nie przydadzą nam się dodatkowe profity w postaci korzystnego oprocentowania konta ROR. W tym wypadku ważne natomiast będą darmowe przelewy, najlepiej przez internet, przynajmniej w sieci macierzystej banku.
Czy często wybieramy pieniądze z bankomatów. Wtedy pojawia się również drugie – czy bank, którego ofertą jesteśmy zainteresowani posiada wiele bankomatów w miejscu naszego zamieszkania. Często tak jest, jeśli nie, warto zainteresować się ile będzie kosztowała możliwość bezprowizyjnego wypłacania gotówki ze wszystkich, często wiąże się to z niską miesięczną opłatą, np. 5 złotych, niektóre banki proponują opcję za darmo.
Czy potrzebuję „fizycznego” dostępu do banku? Jeśli tak powinniśmy się zdecydować na ofertę któregoś, a będzie to większość, które taką możliwość posiadają. Jeśli nie, możemy skorzystać z oferty banku internetowego, np. mBanku, w którym wszelkie sprawy załatwia się za pośrednictwem telefonu.

To tylko niektóre z pytań, które należy wziąć pod uwagę decydując się na konto. Kolejna porcja wkrótce!

PostHeaderIcon Debet czy karta kredytowa?

Jeśli stoisz przed dylematem, czy zdecydować się na debet na koncie czy na kartę kredytową, musisz poważnie rozpatrzeć wszystkie za i przeciw. Oczywiście najlepszą odpowiedzią jest “nic”, ponieważ zadłużanie się nigdy nie ma pozytywnych korzyści. Czasem jednak zdarzają się sytuacje, w których nie ma innej możliwości i w jakiś sposób trzeba uzyskać pieniądze. Mowa tutaj o stosunkowo niewielkich kwotach, które można zdobyć właśnie dzięki debetowi lub skorzystaniu z karty kredytowej. Obie opcje mają swoje wady i zalety. Przede wszystkim należy się zastanowić nad tym, kiedy będziemy w stanie spłacić nasz dług – głównie od tego powinien zależeć nasz wybór.

Debet

Debet ma trochę niższe oprocentowanie od kredytu. Będzie dobrym rozwiązaniem wtedy, jeśli spłata naszego długu będzie się przeciągać w czasie lub nie będziemy w stanie spłacić jej od razu. Dzięki temu będziemy płacić odsetki co miesiąc, jednak nie powinny nas one zjeść. Kolejną zaletą debetu jest to, że co miesiąc spłaca się on automatycznie chociaż na chwilę poprzez wynagrodzenia wpływające na nasze konto. Warto więc w odpowiedzialny sposób przemyśleć tę decyzję.

Karta kredytowa

Karta kredytowa ma zwykle wyższe oprocentowanie, bo wynosi około dwadzieścia procent. Ma jednak jeden duży plus – dość długi czas nieoprocentowania długu, czasem wynosi i 56 dni. Zatem, jeśli potrzebujemy pieniędzy na już, ale mamy zamiar szybko ją spłacić, to karta kredytowa będzie najlepszym rozwiązaniem, ponieważ dzięki niej będziemy mogli zupełnie uniknąć odsetek. W każdej innej sytuacji nie decydujmy się na tę opcję, ponieważ każdy miesiąc zwlekania z zapłatą będzie nas kosztował bardzo drogo.

Podsumowując – nie decyduj się na żadną z tych opcji, chyba że koniecznie musisz. Wtedy przemyśl, która opcja będzie dla Ciebie bardziej korzystna, a raczej mniej kosztowna.

PostHeaderIcon Który bank wybrać?

Decydując się na wybór odpowiedniego konta w banku, należy prześledzić bieżące oferty – to oczywiste. Nie jest to jednak jedyne kryterium decydujące o wyborze banku dla siebie. Warto też przemyśleć to, do których osób najczęściej będą trafiać przelewy i od których będą one przychodzić. To ważne, ponieważ posiadając konto w tym samym banku, co nasz, nazwijmy go kontrahent, przelewy są księgowane natychmiast i nie trzeba czekać dnia lub kilku godzin na to, aby pieniądze trafiły na nasze konto lub konto kontrahenta.

Dla przykładu: jeśli naszym głównym źródłem dochodu są przelewy od rodziców – warto założyć sobie konto tam, gdzie oni je posiadają. Jeśli stypendium ze studiów – załóżmy konto tam, gdzie ma nasza uczelnia.

Wszystko w jednym?

Kolejna sprawa – czy warto mieć wszystkie bankowości w jednym banku? na przykład konto osobiste, konto oszczędnościowe, kredyty, karty kredytowe? Odpowiedź nie jest jednoznaczna – to zależy. Wszystko zależy od oferty Twojego banku. Wiadomo, że posiadanie wszystkiego w jednym miejscu jest niezwykle wygodne – pozwala na swobodne przelewy między rachunkami, na spłaty kredytów i kart. Jednakże nie można się do końca tym kierować, ponieważ czasem bywa tak, że bank ma bezkonkurencyjną ofertę tylko dla jednego z rodzajów kont. Może być tak, że każda inna usługa będzie już droższa. W takiej sytuacji warto zastanowić się nad ofertami innych banków, ponieważ nie ma sensu przepłacać. Niestety, banki, które wszystko mają tanie lub darmowe to rzadkość.

Podsumowując – nie kieruj się wyłącznie ceną, ale bierz ją pod uwagę. Wybierz również taki bank, który będzie dla Ciebie po prostu najwygodniejszą opcją.

PostHeaderIcon Cała prawda o pożyczkach

Obecnie na rynku roi się od ofert różnego rodzaju pożyczek. Firmy kuszą nas swoją ofertą mówiąc, że nie potrzeba poręczycieli, że można wziąć pożyczkę na dowód mając siedemdziesiąt pięć lat, że nie trzeba spłacać odsetek raz w roku, że samemu można modyfikować raty – to wszystko po to, aby wybrać akurat tę ofertę, a nie żadną inną. Czy to wszystko prawda? Oczywiście, że nie. Większość to typowe chwyty marketingowe, które zwabiają nas do czyhających na nas, nieświadomych obywateli firm.

Gdzie warto brać pożyczkę?

Najlepiej nigdzie! Żyj tak, aby wystarczało Ci do ostatniego i abyś miał z czego zapłacić, gdy wyskoczy nieprzewidywany wydatek. To oczywiście tylko idylla i w Polsce nadal rzadkość. Zatem, jeśli już koniecznie musisz wziąć pożyczkę, to weź ją z banku, który znasz. Większość banków istnieje na polskim rynku już na tyle długo, że można im zaufać i wiemy, że nie pojawią się w naszych drzwiach komornicy i windykatorzy grożący nam naszą śmiercią lub zaskakującymi informacjami na temat członków naszej rodziny. A, wbrew pozorom, takie sytuacje nie zdarzają się tylko w filmach. Dlatego właśnie najlepiej szerokim łukiem omijać wszystkie firmy, które ogłaszają się wydrukowaną półstronicową kartką z numerem telefonu do zerwania. Jest to bowiem bardzo niebezpieczne! I w praktyce odsetki wcale nie wyglądają tak, jak powinny.

W bankach oprocentowanie jest zwykle wyższe, ale wiemy, że te raty pożyczki, na które się zgodzimy, będą nam towarzyszyć do samej spłaty. Wiemy więc, czego oczekiwać i lepiej nie ryzykować.

Kolejna sprawa to pożyczka od Providenta – mają przecież bardzo agresywne reklamy i świetnie się promują. Mało jednak kto zastanawia się nad tym, ile w rzeczywistości wynoszą odsetki! są to często kwoty praktycznie równające się wysokości pożyczki i to niekoniecznie podczas długiego terminu spłacania. Warto więc uciekać od tej firmy jak najszybciej.

Podsumowując, pożyczka nie jest dobrym wyborem, ale tak samo nie jest kredyt czy jakikolwiek inny sposób zadłużania się. Jeśli jednak nie ma innej opcji i konieczna jest gotówka na gwałt, najlepiej jest zdecydować się na bank – najlepiej ten, w którym posiadasz konto, będziesz mógł liczyć na indywidualne podejście.

PostHeaderIcon Karta kredytowa – wróg czy przyjaciel

Jest wiele opinii na temat kart kredytowych. Ogólnie uważa się je za wszelkie zło tego świata. Nasze zdanie jest inne. Karta kredytowa jest przyjacielem człowieka, jeśli tylko potrafi się z niej rozsądnie korzystać. Tak naprawdę karta kredytowa ma niewiele wspólnego ze swoją nazwą. Nikt nie będzie jej używał jak kredyt – odsetki zjadłyby go natychmiastowo. Są jednak czasem takie sytuacje, podczas których karta kredytowa pozwala oszczędzić zarówno dużo czasu, jak i pieniędzy.

Jednym z takich przykładów jest bukowanie lotów na krótki termin. Jeśli dziś stwierdzimy, że pojutrze lub za 3 dni musimy gdzieś lecieć – nie zapłacimy za lot w żaden inny sposób, niż poprzez zapłacenie kartą kredytową. I w tym miejscu są trzy opcje do wyboru: albo idziemy do biura podróży, które bukuje bilet za nas i zdziera z nas około 200 zł za prowizję pośredniczenia (sic!), albo idziemy do znajomego, który ma kartę kredytową i za piwko prosimy go, aby zabukował nam lot, a my mu robimy przelew, albo trzecia opcja, najlepsza, posiadamy kartę kredytową i sami bukujemy lot w pięć minut.

I w takich właśnie sytuacjach najlepiej mieć kartę kredytową, ale osoby, które często podróżują, pewnie doskonale o tym wiedzą. Jest jednak też wiele innych sytuacji, w których karta kredytowa się przyda. Na przykład zakupy przez internet – jeśli nie ma możliwości płatności online, musimy zrobić przelew z konta, co często skutkuje zaksięgowaniem dopiero następnego dnia. Za pomocą integracji karty kredytowej i na przykład Pay Pala, pieniądze są na koncie odbiorcy natychmiastowo.

Ważne jest to, że karta kredytowa cale nie powinna się kojarzyć z ogromnymi odsetkami. One owszem są, wysokie, ale jeśli kartę spłaca się regularnie, nie płaci się nic. Jest również opcja automatycznego spłacania, w której ustawia się rachunek, z którego mają być przelewane środki, gdy z karty kredytowej zniknie część limitu.

Jest jeszcze jedna sprawa – roczna opłata za kartę kredytową – otóż da się to w prosty sposób ominąć, płacąc kartą rocznie określoną kwotę, to jaką – zależy od banku. Dla przykładu za pomarańczową kartę kredytową ING trzeba rocznie płacić średnio 200 zł. Może się to wydawać wiele, jednakże w rzeczywistości, wcale tak nie jest. To kwota średnia, czyli w ciągu roku musimy dokonać transakcji na kwotę 2400 zł. Czasem bywa tak, że w ciągu miesiąca nie używa się karty w ogóle, a czasem zużywa cały limit. Do tego dochodzą znajomi, którzy nie mają karty kredytowej, a czasem proszą o to, aby coś im zabukować. Et voila! wszyscy zadowoleni.

Podsumowując, racjonalne korzystanie z karty kredytowej i nie zapominanie o spłacaniu jej, to bardzo przydatna sprawa. Czasem może uratować życie ;)

PostHeaderIcon Bankowość internetowa

Dla wielu użytkowników internetu bankowość internetowa może się wydawać oczywista. Jednak nie do końca tak jest. Niestety, wciąż spotykamy osoby, które nie mają o tym pojęcia. A to utrudnia życie nie tylko im, ale i nam, bo nie możemy im zrobić przelewu, ponieważ oni nie znają swojego numeru konta, aby nam go podać. Może to brzmi absurdalnie, ale zdarzają się takie sytuacje, na przykład podczas zapłaty współlokatorce za internet – trzeba wtedy specjalnie biec do bankomatu tylko po to, żeby wypłacić pieniądze, które za chwile będziemy musieli komuś dać.

A tymczasem bankowość internetowa ma same plusy. Pozwala nam zarządzać naszymi finansami nie wychodząc z domu, jeśli chcemy, możemy to robić nawet w piżamie. Możemy od razu płacić za różne usługi i dokonywać swobodnych zakupów przez internet. Gdyby nie było bankowości internetowej, musielibyśmy iść na pocztę lub do banku po to, aby wpłacić pieniądze. W takiej sytuacji równie dobrze można by dokonywać zakupów w normalnych sklepach, bo czas wcale by się nie oszczędzał.

Dobrze więc, że pojawiło się coś takiego, jak bankowość internetowa. Nie będę w tym temacie opisywać ofert poszczególnych banków w bankowości internetowej, ponieważ obecnie jest to standard i umożliwiają tę usługę wszystkie banki na polskim i zagranicznym rynku.

Bankowość internetowa ruszyła jeszcze bardziej do przodu po wprowadzeniu płatności online. Dzięki temu można teraz obecnie od razu zapłacić za towar i pieniądze są księgowane natychmiastowo. Dużym krokiem dla użytkowników było wprowadzenie tej funkcji w największym serwisie aukcyjnym allegro – “płacę z allegro”. Teraz zakupy są praktycznie zautomatyzowane i nie jest potrzebne nawet wysyłanie maila do kontrahenta.